close

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

  • powiększenie czcionki
  • powiększenie strony
  • prosta czcionka
  • kontrast
  • duży kursor
  • ustawienia domyślne

Do prowadzenia skutecznej akcji ratowniczo-gaśniczej straży pożarnej potrzebny był sprzęt pożarniczy. Podstawowy sprzęt, jaki pozostał w strażach po uzyskaniu niepodległości, to czterokołowe konne sikawki przystosowane do przewozu akcesoriów i załogi. Do 1935 r. nie ustalono jednolitych wymagań technicznych dotyczących ich rozwiązań konstrukcyjnych. Dopiero w 1935 r. wydział techniczny Związku Straży Pożarnych RP podjął pracę nad ustaleniem wymagań dla pojazdów konnych, a tym samym ujednoliceniem i dostosowaniem ich dla potrzeb straży pożarnych. Wozy te produkowały polskie firmy lub wykonywali je rzemieślnicy.

Od 1927 r. rozpoczęto w Polsce produkcję motopomp pożarniczych. Poszczególne firmy wprowadzały własne rozwiązania konstrukcyjne. Do 1930 r. produkcja krajowa była niewielka, stopniowo zwiększyła się w latach 1931 – 1938, kiedy to rocznie do straży trafiało około 200 motopomp. W okresie okupacji nie zapewniono polskim firmom niezbędnych, a w tym czasie deficytowych surowców, w wyniku czego zaniechano produkcji motopomp pożarniczych. W czasie działań wojennych w 1939 r. wiele z nich uległo zniszczeniu, co spowodowało znaczne pogorszenie stanu wyposażenia straży pożarnych w sprzęt gaśniczy. W latach dwudziestych zaczęły się również w strażach zawodowych pojawiać samochody pożarnicze, które były sprowadzane z zagranicy, głównie z Niemiec. Polskie zakłady zaczęły produkować pierwsze samochody na początku lat trzydziestych, ale były to pojedyncze egzemplarze i stosunkowo drogie. Stąd też do 1939 r. straże pożarne kupowały niewielką ilość samochodów używanych z zagranicy. W czasie działań wojennych straże podejmowały zadania gaszenia pożarów powstałych wskutek bombardowań przez lotnictwo. Akcje gaśnicze w czasie nalotów spowodowały zniszczenie znacznej liczby samochodów pożarniczych. W okresie okupacji straże pożarne we własnym zakresie zbierały też uszkodzone i porzucone samochody i przebudowywały je na autopogotowia pożarnicze. Na terenie Generalnej Guberni jednostki pożarnicze otrzymały od władz niemieckich kilkanaście samochodów na podwoziu „Mercedesa.” Wycofujący się w 1945 r. Niemcy zarządzili ewakuację straży pożarnych wraz z taborem samochodowym, a w wielu wypadkach zarekwirowały samochody pożarnicze, wykorzystując je do ewakuacji ludności cywilnej. Tym samym polskie pożarnictwo po raz drugi w wyniku działań wojennych straciło większość posiadanego sprzętu pożarniczego. Dlatego też pożary w 1945 r. gaszone były przy użyciu pojazdów konnych i sprzętu ręcznego. Po zakończeniu wojny strażacy przejęli pozostały w jednostkach sprzęt. Z dużym zaangażowaniem i ofiarnością ściągali różne uszkodzone samochody, które po remontach przeprowadzonych w prowizorycznych warunkach warsztatowych przerabiali na samochody pożarnicze. Drabina przewoźna 15 metrowaDużą pomocą w wyposażaniu straży pożarnych były dostawy z przydziałów UNRRY samochodów marki „Fordson”, „Dodge”, „Ford,” które poszczególne jednostki we własnym zakresie przebudowały i przystosowały do potrzeb pożarnictwa. Po wyzwoleniu Jawora w lutym 1945 r. siłę bojową jednostki stanowił przejęty od Niemców sprzęt pożarniczy: 3 wozy konne, pierwszy z sikawką ręczną, drugi z drabiną 15 m, trzeci to bryczka do przewozu ludzi oraz dwie motopompy napędzane silnikami spalinowymi.W jednostce były trzy pary koni, które zaprzęgano do wozów i wyjeżdżano do pożarów. Samochód pożarniczy BuickJesienią 1945 r. zaprzęgi konne zastąpił amerykański samochód policyjny marki Buick pochodzący z demobilu, który został przerobiony na samochód gaśniczy. Wyposażono go w drabinę strażacką, armaturę wodną oraz motopompę ciągniętą na specjalnej przyczepie. W 1950 r. Buick w drodze do pożaru został rozbity.W zamian strażacy dostali samochód marki „Ford Kanada”, również z demobilu, który wyposażono w sprzęt zbierany po całym Dolnym Śląsku.Samochód pożarniczy Ford KanadaWciąż jednak brakowało pojazdów produkcji krajowej. Uruchomienie produkcji samochodów pożarniczych w Polsce napotykało na trudności wobec braku odpowiedniego podwozia. Dopiero w 1948 r. Fabryka Samochodów Ciężarowych w Starachowicach uruchomiła produkcję pierwszych w kraju samochodów ciężarowych, co umożliwiło podjęcie prac nad przygotowaniem konstrukcji pożarniczych wozów gaśniczych na podwoziach „Star 20”. Pierwszy samochód gaśniczy został wykonany w sanockich zakładach „Sanowag” w 1952 r. Był to gaśniczy „GM-8”, z motopompą o wydajności 800 l/min. Kolejnymi były: „GBM-2/8” - gaśniczy z beczką o pojemności 2000 l i motopompą wydajności 800 l/min, „GBA-2/16” - gaśniczy z beczką o pojemności 2000 l i autopompą wydajności 1600 l/min. Samochody Warszawa i Star 20Samochody gaśnicze polskiej produkcji jaworska straż pożarna dostała w 1957 i 1958 r. Były to dwa „GM 8 ” - gaśnicze z motopompą o wydajności 800 l/min. Miały obudowę całkowicie zamkniętą z dwiema kabinami: kabina kierowcy (2 osoby) oraz strażaków (6 osób). Samochody te sprowadzono z Sanoka. Zastąpiły one wyeksploatowanego „Forda Kanadę”, funkcjonowały w Jaworze aż do połowy lat sześćdziesiątych. Głównym ich mankamentem był brak autopompy i zbiornika na wodę.Dostawy samochodów pożarniczych gaśniczych wodno–pianowych, produkowanych przez JZS w Jelczu i FSC w Lublinie nie zaspokajały potrzeb straży pożarnych ani pod względem ilości, ani też asortymentu. W związku z tym KGSP nawiązała kontakt z innymi zakładami w celu znalezienia producentów aut pożarniczych. Samochód specjalny SH 18W wyniku tych działań w latach siedemdziesiątych produkcję pojazdów pożarniczych rozpoczęto w Zamościu, Kościanie, Osinach i Katowicach. Obok samochodów gaśniczych wodno-pianowych do straży zaczynały napływać pojazdy specjalne, takie jak; „SRCh”–samochód ratownictwa chemicznego do likwidacji awarii chemicznych, „SRT”–samochód ratownictwa technicznego do akcji ratowniczych w czasie wypadków drogowych i katastrof, „SD–30”-samochód z drabiną mechaniczną o wysięgu 30 m i „SH–18”–samochód hydrauliczny o wysięgu kosza 18 m do ewakuacji ludzi, itp. Jaworska straż w latach siedemdziesiątych zwiększyła stan posiadania z 6 w 1970 do 12 pojazdów w 1980 r. Stało się to za sprawą dostaw głównie samochodów specjalnych. W 1973 r. jednostka otrzymała samochód „SRCh,” w 1977 „SH – 18” i samochód operacyjny Fiat 125p. Przydzielono również kilka nowych wozów gaśniczych: w 1976 r. „GBA 2,5/16” - gaśniczy z beczką o pojemności 2500 l wody i autopompą wydajności 1600 l/min.W 1977 r. „GCBA 6/32” - gaśniczy ciężki z beczką o pojemności 6000 l i autopompą wydajności 3200 l/min., „GBM 2/8” - gaśniczy z beczką o pojemności 2000 l i motopompą wydajności 800 l/min. z napędem terenowym. Zastąpiły one wyeksploatowane „Stary 26.” Po powołaniu 1992 r. do życia Państwowej Straży Pożarnej zlikwidowana została Komenda Rejonowa Straży Pożarnej w Jaworze. W jej miejsce utworzono Jednostkę Ratowniczo - Gaśniczą Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze, która podlegała Komendzie Rejonowej  Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy. Wraz z powołaniem nowych struktur do jaworskiej Samochód gaśniczy GBA 2,5/16jednostki na przełomie lat 1992 – 1993 w ramach zakupów centralnych trafiły dwa pojazdy:  samochód operacyjny Polonez Caro „SOp” oraz samochód do prowadzenia działań związanych z ratownictwem drogowym VW Transporter „ SRd”. Przez okres kolejnych lat nastąpił przestój w zakresie wymiany i pozyskiwania nowych pojazdów ratowniczych. Dopiero w roku 1999 kiedy to, w wyniku reformy administracyjnej doszło do powołania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze na wyposażenie nowo utworzonej jednostki trafił z byłej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy samochód operacyjny Polonez Caro „SOp”. Natomiast rok później Komenda Powiatowe w Jaworze wzbogaciła się w nowy, średni samochód ratowniczo – gaśniczy „GBA 2/24” na podwoziu MAN LC 14.224, który został zabudowany przez firmę ISS Wawrzaszek. Zastąpił on wysłużonego i zupełnie nie przystosowanego do nowych standardów STAR-a 244 „GBA 2,5/16”. Kolejnych siedem lat nie należało do najszczęśliwszych dla jaworskiej straży pożarnej pod względem modernizacji wyposażenia. Co prawda na jej wyposażenie trafiły w tym okresie trzy samochody (Polonez Truck, Daewoo Nubira, VW Golf) ale były to pojazdy osobowe a co najistotniejsze stosunkowo wyeksploatowane, bo darowane z Stary SH 18 i nowy SH 25 - rok 2007innych jednostek czy też instytucji. Na nowy sprzęt ratowniczy strażacy musieli czekać aż do roku 2007, kiedy to zgodnie z decyzją Dolnośląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP we Wrocławiu do jaworskiej komendy trafił samochód ratownictwa drogowego „SLRd” na podwoziu Lublin II przekazany z Komendy Powiatowej PSP w Polkowicach. Jednocześnie w tym samym roku sfinalizowany został zakup nowego samochodu specjalnego do ratownictwa wysokościowego – podnośnika „SHD-25” Bumar Koszalin na podwoziu MAN TGL 12.240, który zastąpił wysłużony podnośnik hydrauliczny „SH-18” na podwoziu STAR 266. Wraz z zakupem tego pojazdu zapoczątkowany został stosunkowo owocny okres w historii jaworskiej komendy powiatowej. Tego samego roku zostałPrzekazanie GBA 2,5/16 Mercedes Atego - rok 2008 również zakupiony samochód operacyjny „SLOp” marki Ford Focus. Rok 2008 to kolejna inwestycja sprzętowa – zakup średniego samochodu ratowniczo - gaśniczego z napędem terenowym „GBA 2,5/16” na podwoziu MERCEDES ATEGO 1326, który został skarosowany przez firmę Moto -Truck. Nowy pojazd zastąpił samochód STAR 266 „GBM 2/8”, który został przekazany do jednostki OSP Pogwizdów. Dzięki czynionym w dalszym ciągu staraniom Nissan NP 300 - wodowanie łodziw roku 2009 udało się zakupić kolejny pojazd, którym był samochód rozpoznawczo ratowniczy „SLRR” na podwoziu Nissan NP 300. Trafił on na wyposażenie Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej zastępując wyeksploatowany samochód Daewoo Nubira. Jego zakup był też początkiem starań o pozyskanie dodatkowych środków finansowych umożliwiających doposażenie jaworskiej komendy w sprzęt pływający. Efektem tych działań był rok później zakup i wprowadzenie do podziału bojowego: łodzi płaskodennej Marine 17H wraz z silnikiem zaburtowym HONDA 50 KM i przyczepą transportową, sań lodowych z wyposażeniem, skafandrów  wypornościowych oraz stelażowego namiotu ratowniczego. Pod koniec roku 2010 zrealizowanoPrzekazanie sprzętu - namiot pneumatyczny 2013 rok również zakup samochodu operacyjnego z napędem 4x4 na podwoziu Dacia Duster, który wprowadzony został do służby w miejsce VW Golfa. Kolejne, stosunkowo duże doposażenie Komendy Powiatowej PSP w Jaworze przyniósł przełom roku 2012 – 2013. W ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Komenda Wojewódzka PSP we Wrocławiu dokonała zakupu 10 szt. ciężkich samochodów ratowniczo – gaśniczych z napędem terenowym na podwoziu MAN TGM 18.340 zabudowanych przez firmę ISS Wawrzaszek, z których jeden trafił na wyposażenie jaworskich strażaków. Nowe pojazdy - MAN i VW Multivan T5 - rok 2013Jednocześnie w ramach podjętych wspólnie działań ze Starostwem Jaworskim oraz Gminą Mściwojów jaworska komenda zrealizowała zakup samochodu do przewozu osób –  VW Multivana T5 oraz namiotu pneumatycznego z niezależnym systemem ogrzewania i przyczepą transportową. Dzięki realizacji tych przedsięwzięć możliwym stało się przekazanie do jednostki OSP Mściwojów dotychczas użytkowanych przez jaworskich strażaków dwóch samochodów: „GCBA 6/32” na podwoziu Jelcz 004 oraz mikrobusa VW Transportera T4.

 

 

 

 

© KP PSP JAWOR 2009-2013

Wszystkie zamieszczone zdjęcia i treści na stronie www.straz-jawor.pl są własnością Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze i podlegają ochronie prawami autorskimi. Wykorzystywanie tych materiałów bez zgody KP PSP JAWOR jest zabronione.